Dwoch facetow siedzi przy barze i narzekaja jakie to ich zony sa przerazajace. Pierwszy mowi:
- Moja jest tak straszna, z jak ja postawilem na polu zamiast stracha na wroble, to ptaki oddaly zeszloroczne czeresnie...
Drugi na to:
- A moja ma wymiary 90/80/60.
- To calkiem niezle.
- Taak... Druga noga tak samo...
Pewnego razu, w przedwojennej Warszawie zdarzylo sie, z poklocili sie ze soba dwaj ?ydzi - pan Katz z panem Rosenkrantzem. Poklocili sie oni tak bardzo, z sprawa znalazla swoj final w sadzie. Tenz sad po rozprawie wydal werdykt przyznajacy racje panu Rosenkrantzowi. Orzeczono kare - pan Katz mial przeprosic publicznie pana Rosenkrantza. Publiczne przeprosiny mialy odbyc sie w mieszkaniu tego drugiego.
W umowiony dzien zebrali sie swiadkowie w mieszkaniu Rosenkrantza. Wszyscy, wlacznie z gospodarzem czekaja niecierpliwie na przybycie Katza i zloznie przezen oficjalnych przeprosin. Wreszcie jest! Pukanie do drzwi, otwiera je Rosenkrantz, za drzwiami stoi Katz i tak oto mowi:
- Dzien dobry szanownemu panu. Czy tutaj mieszka krawiec Goldberg?
- Nie! Goldberg mieszka pietro wyzj
- Aaaaa, to ja Pana w takim razie bardzo przepraszam!!!
Rozmawiaja dwie studentki:
- Ktorego wolisz: Pawla, czy Karola ?
- A ktory przyszedl?